„Serce to samotny myśliwy”, Carson McCullers


              „W jasne księżycowe styczniowe noce Singer spacerował co wieczór po ulicach miasta, jeśli nie miał innego zajęcia. Krążyły o nim coraz śmielsze plotki. Pewna stara Murzynka opowiadała ludziom, że on wie, w jaki sposób wracają na ziemię duchy zmarłych. Jeden z robotników akordowych utrzymywał, że pracował z głuchoniemym w fabryce w jakimś innym stanie i opowiadał przy tym niestworzone historie. Ludzie bogaci uważali, że jest on bogaty, biedni mieli go za takiego jak oni biedaka. A ponieważ nie było sposobu, by zbijać te wszystkie pogłoski, stawały się coraz bardziej fantastyczne. Każdy wyobrażał sobie głuchoniemego takim, jakim go chciał widzieć”.

Książka „Serce to samotny myśliwy” to powieść autorstwa Carson McCullers, opublikowana po raz pierwszy w 1940 roku. Jest to historia osadzona w amerykańskim południu, która skupia się na kilku postaciach, a porusza głównie tematy samotności i odmienności.

Autorka w chwili swojego debiutu była niezwykle młodą osobą, miała zaledwie 23 lata (!) i aż trudno uwierzyć, bo z niezwykłą dojrzałością poruszyła problemy ubóstwa, walki o prawa Murzynów z Południa. Nakreśliła skomplikowaną, nierówną relację egzystujących wspólnie w małej społeczności „białych” i „czarnych” obywateli.

Głównym bohaterem powieści jest John Singer, mężczyzna głuchoniemy, który trwa w wieloletniej przyjaźni z innym również niepełnosprawnym mężczyzną. Na skutek choroby i pobytu swojego przyjaciela w szpitalu psychiatrycznym, Singer zmuszony jest zamieszkać samotnie. Przeprowadza się, aby zamieszkać bliżej swojego przyjaciela. Przybywa do miasteczka w stanie Georgia i wynajmuje pokój w domu pani Kelly, starszej kobiety, która prowadzi pensjonat. Bohater na skutek swojej niepełnosprawności jest poniekąd emocjonalnie nieosiągalny dla otoczenia, ale staje się natomiast jego wiernym słuchaczem oraz obserwatorem. Na korzysć Singera działa głównie to, że potrafi bezbłędnie czytać z ruchu ust oraz pisać. Te umiejętności nie skazują go na ostracyzm, ani też nie wykluczają z uczestnictwa w życiu społecznym. Dzieje się wręcz odwrotnie. Ludzie egzystujący wokół, zaczynają do niego przychodzić, aby się wygadać i podzielić swoimi troskami. Jednym z takich ludzi jest Jake Blount, aktywista polityczny, który próbuje organizować robotników w walce o swoje prawa. Inni to Mick Kelly, młoda dziewczyna z zamiłowaniem do muzyki i jej bracia, Harry i Bubber.

Singer staje się idealnym obiektem do „odsprzedawania” osobistych frustracji, których, jak sam w pewnym momencie książki przyznaje – niejednokrotnie nie rozumie. Jego spokój i opanowanie, troska i opiekuńczość w stosunku do znajomych są na tyle zachęcające, że chcą spędzać czas w jego towarzystwie. Samotnicy i odmieńcy tacy jak on sam, nie dostrzegają tylko tej nierównej gry, ponieważ ta „komunikacja” jest zawsze jednostronna. Cechuje ich niewykły egoizm. Singera nikt nie pyta o zdanie, poglądy, uczucia i emocje. On jest, aby słuchać. Nieumiejętność wejścia w ten wadliwy dialog, niestety nie ma szczęśliwego zakończenia. W miarę jak historia się rozwija, czytelnik śledzi zmiany i konflikty w życiu tych postaci oraz ich relacje z Singerem.

Mój egzemplarz powieści wyszukałam przypadkowo na Vinted za całe 5 zł plus koszty przesyłki. Urzekła mnie odkładka. Kupiłam od razu niewiele myśląc.
 
Strzelałam w ciemno, bo nie wiedziałam o czym jest ta książka… Trafiłam na żyłę złota i przy okazaji – wyjęłam z szafy niejednego trupa.
Piękna książka, wyraziste postaci, trudne tematy. Obowiązkowa lektura.
Zachęcona tak dobrą książką czuję, że koniecznie muszę zobaczyć jej adaptację „The heart is a lonely hunter”.
 

 


Dodaj komentarz

tak sobie czytam
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.