-
„Białe noce”, Urszula Honek
„Słońce chowa się tu pomału, to nie jest tak, że raz, dwa i od razu ciemno, wyciągniętej ręki nie widać. Na samym początku w szarówce znikają drzewa, potem dachy domów, okna, ludzie, a w końcu stojące na polach krowy. Świat robi się czerwony, jakby zajął go pożar. Człowiek trochę się…