
Cześć. Na imię mam Ania. Jeśli jesteś tutaj ze mną, to znaczy, że kochasz książki i pasjonujesz się literaturą. Może już na początku wytłumaczę ci, że nie jestem grafikiem komputerowym (mogłabym opowiedzieć o sobie naprawdę sporo, ale akurat nie to….). Dlatego też ta strona jest bardzo oszczędna w wyrazie. Mam nadzieję, że prostota tej witryny nie przeszkodzi ci w zapoznaniu się z jej treścią, bo długo szukałam takiej przestrzeni, gdzie będę mogła popłynąć z własnym tekstem na fali literackich emocji i wzruszeń. Jest tak bowiem, że niejednokrotnie odczuwam taką wewnętrzną potrzebę podzielenia się swoimi wrażeniami po przeczytaniu jakiejś interesującej lektury. Nie znajduję innego miejsca dedykowanego realizacji takiej zachcianki, albo może te, które do tej pory mi do tego służyły, przestały po prostu wystarczać. Bądź tutaj ze mną na chwilkę, przeczytaj dowolny wpis, lub zaglądaj od czasu do czasu. Na samym dole tej strony jest zakładka „Kilka słów o autorce”. Możesz tam kliknąć i wtedy się zobaczymy i przeczytasz troszkę więcej o mnie i o tym jak znajduję „swoje książki” (czasem to one mnie znajdują….)
„ – Jesteś dobrym człowiekiem, Slim? – Dlaczego o to pytasz? – Nie kryje zdziwienia. Łzy spływają mi z oczu i toczą się po skroniach. – Jesteś dobrym człowiekiem? – Tak – odpowiada Slim. Odwracam głowę w jego stronę. Patrzy przez okno, za którym widać błękitne niebo i chmurę. – Jestem dobrym człowiekiem…
„I wreszcie kąkole, tak najpierw podobne do młodego zboża, że trudno je znaleźć, gdy jest czas, i potem, niepowstrzymane przez nikogo, wznoszą biskupie główki na grubych szyjach. Kąkolu, kąkolu, nie siej się po polu, bo cię panny lubią, na wianki cię skubią, śpiewały gospodynie, a kąkol siał nie pannom do wianków, a zbożu na…
„A co się robi, żeby być sławnym? – spytał Wiercipiętek. – Ach, to nic trudnego – odparłem. – Po prostu robi się coś, czego nikt dotąd nie zrobił, bo mu nie przyszło na myśl… Albo coś starego w nowy sposób…” …
Pisanie o książce, jaką właśnie ukończyłam czytać, zazwyczaj rozpoczynam od umieszczenia krótkiego cytatu. Są to głównie fragmenty, które mnie zachwyciły, skłoniły do głębszych przemyśleń, lub po prostu w bardzo skondensowanej formie odnoszące się do fabuły powieści. Pozwolę sobie tym razem, tego nie uczynić, ale w zamian opowiedzieć kilka słów o Vermeerze. Znajomość sylwetki tego malarza…
„Stojąc w drzwiach i przyglądając się mu, ma znowu to dziwne uczucie poniżej mostka, między żebrami. Takie uczucie, na które składa się sekunda radości, dwie sekundy smutku. I w tym momencie wie – to, co zostało usunięte, to samotność, a w jej miejsce dodano miłość”. Z książką tą wiązałam wielkie oczekiwania. Czytanie…
„Na własnym ciele i duszy doświadczyłem, że potrzeba mi było grzechów, potrzebna mi była rozpusta, chciwość, próżność i najstraszniejsze zwątpienie, aby nauczyć się uległości, aby pokochać świat, aby nie porównywać go z jakimś przez siebie wymarzonym, wyobrażonym światem, z wymyślonym jakimś rodzajem doskonałości, tylko zostawić go takim, jakim jest, i kochać go i…
„Na koniec, patrząc na to zamieranie, zaczęłam rozumieć, że człowiek istnieje, dopóki pamięta. Pozostaje sobą, dopóki potrafi kochać i wie, do kogo kieruje swoje uczucia. Zastanawiałam się, czy sama to jeszcze potrafię. Nie ma nic gorszego niż to, że śmierć człowieka następuje dużo wcześniej, zanim umrze jego ciało. Tym była ta choroba. Śmierć…
„Widzę olbrzymie lodowce, potężne masy płynącego wolno lodu, kończące swą wędrówkę w morzu. Oglądam je z góry, zataczam nad nimi kręgi, zmieniam wysokość. To, co odróżnia je od podręcznikowych obrazków czy kadrów z filmów przyrodniczych, to kolor. Lodowce są czarne. Czarne nie jak zastygła na papierze farba drukarska, nie…
„Przez chwilę siedziały bez słowa, patrząc sobie w oczy; Matka Boska sięgnęła powoli do kieszeni podomki, wyciągnęła maślanego herbatnika obramowanego ząbkami, włożyła go do ust i zaciamkała. Ilekroć udało jej się zmiażdżyć kolejny kawałek, patrzyła na Marię z wyrazem triumfu. Gdy skończyła, wytarła dłonie o oparcie fotela, znów sięgnęła…
„Mojego serca nikt nie zna. Jest głęboko ukryte pod kurtką, skórą, żebrami. W brzuchu matki moje serce przez dziewięć miesięcy było ważne, ale gdy tylko znalazło się poza nim, nikt nie martwi się o to, czy bije wystarczająco dużo razy na godzinę, a jeśli na moment stanie albo zacznie bić za szybko, nikt…
Przy tego typu książkach, których fabuły umieszczane są w czasie II wojny światowej, poruszających kwestie antysemityzmu, eksterminacji żydowskiej i całej innej skali okrucieństwa rzeczywistości międzywojnia, trzeba być bardzo delikatnym. Zarówno w ocenie (odbiorca), jak i w samym procesie twórczego dotykania tych tematów (pisarz). …
„Nie ma przypowieści o matce marnotrawnej. Bogacz nie wyprawił uczty, by świętować powrót swojej niegdysiejszej żony. Synowie, którzy przez te wszystkie lata wytrwali w domu, nie rozwiesili girland na drzwiach, nie zabili jagnięcia, nie przynieśli wina. Odchodząc, uśmierciła ich wszystkich, każdego na swój sposób, a teraz,…
Dumnie wspierane przez WordPress